Parlament brytyjski odrzucił umowę brexitową Theresy May!

0
13830

Zgodnie z przewidywaniami brytyjski Parlament ponownie odrzucił propozycję umowy brexitowej, uzgodnionej przez Theresę May z Unią Europejską. Co dalej?

Posłowie w Izbie Gmin w przytłaczającej większości zagłosowali za odrzuceniem umowy Theresy May. Za porozumieniem pani premier opowiedziało się 242 posłów, przeciw było 391, różnica to 149 głosów!

Wraz z całą opozycją, za odrzuceniem porozumienia głosowało także wielu posłów z rządzącej Partii Torysów, których nie przekonały zapewnienia premier May, że nowe zmiany uzyskane przez nią w Strasburgu na mniej niż 24 godziny przed głosowaniem są wystarczające.

Swój kamień do ogródka wrzucił także prokurator generalny, który przedstawił swoją prawną analizą dokumentów przedstawionych przez premier May, w której stwierdza, że z punktu widzenia prawa, nic się nie zmieniło.

Co dalej?

    • kolejne głosowanie – Po odrzuceniu umowy na posłów czeka kolejne głosowanie. Jak zapowiedziała z końcem lutego premier May, w przypadku odrzucenia jej umowy przez Parlament, posłowie będą mogli już następnego dnia (13 marca) zagłosować, czy opuścić UE bez umowy. Jeśli opowiedzą się za takim rozwiązaniem to Wielka Brytania opuszcza Unie bez porozumienia z dniem 29 marca.

O konsekwencjach takiego scenariusza możemy przeczytać w raporcie przygotowanym przez Bank Anglii, który ostrzega, że jeśli Wielka Brytania wyjdzie z UE bez umowy, to czeka ją największy kryzys gospodarczy we współczesnej historii kraju.

Taki Brexit może według Banku Anglii doprowadzić do spadku cen domów o 30%, skurczenia gospodarki o 8%, podwojenia bezrobocia, wzrostu inflacji do 6,5%, a także wzrostu stóp procentowych do 5,5%. Przy takim scenariuszu wartość funta może gwałtownie spadać nawet do równowartości dolara, a w wyniku negatywnej migracji z kraju będzie wyjeżdżać 100 tys. osób rocznie.

Bardzo wątpliwe, aby posłowie w brytyjskim Parlamencie opowiedzieliby się za takim rozwiązaniem, a jeśli jednak odrzucą opcję “no deal”, to następnego dnia czeka ich kolejne głosowanie.

    • przedłużenie Artykułu 50 – W przypadku odrzucenia zarówno umowy Theresy May jak i Brexitu “bez umowy”, parlamentarzyści mają obiecane przez panią premier kolejne głosowanie. 14 marca, a więc dzień po ewentualnym odrzuceniu opcji “no deal”, posłowie zagłosują za “krótkim i ograniczonym rozszerzeniem” Artykułu 50, nie dalej jak do czerwca 2019 roku. Według pani premier odroczenie Brexitu nie może być dłuższe, gdyż wymagałoby to, aby Wielka Brytania wzięła udział w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Jednak jak wynika z listu, który Jean Claude Juncker wysłał do Donalda Tuska, jeśli Wielka Brytani będzie nadal członkiem UE w dniu 24 maja 2019 roku, to będzie musiała wziąć udział w wyborach do europarlamentu

    • Referendum – Coraz bardziej realny scenariusz popierany coraz liczniej zarówno przez zwolenników jak i przeciwników Brexitu. W przypadku odroczenia Brexitu o trzy miesiące byłoby wystarczająco dużo czasu, aby zapytać o zdanie obywateli. Kusząca dla rządu może być tu także poprawka jaką zamierzają złożyć wkrótce Laburzyści.

Zgodnie z poprawką Kyle-Wilson, która miałaby otrzymać oficjalne wsparcie Partii Pracy po wtorkowym głosowaniu, posłowie mogliby zatwierdzić umowę Theresy May, ale pod warunkiem, że zostanie ona poddana pod publiczne głosowanie (drugie referendum). Wraz z nią na karcie do głosowania znalazłoby się pozostanie w UE.

Warunkiem jest tutaj przedłużenie Artykułu 50 o kilka miesięcy, a także złożenie wniosku w Parlamencie, przygotowanie ustawy i rozpisanie referendum.

Według Justine Greening, byłej minister edukacji w rządzie Theresy May, kolejne referendum w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej mogłoby się odbyć już 30 maja.

Jakąkolwiek drogę obierze Parlament, czas nagli i decyzje muszą zostać podjęte szybko. Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską 29 marca 2019 roku.