Trujący gaz w kokpicie samolotu, w którym zginął Emiliano Sala

0
274

Argentyński piłkarz Emiliano Sala i jego pilot David Ibbotson byli narażeni na śmiertelny poziom tlenku węgla, zanim ich samolot rozbił się w kanale La Manche.

Emiliano Sala i jego pilot David Ibbotson zginęli w styczniu tego roku, gdy ich samolot spadł do kanału La Manche w drodze z Nantes do Cardiff w Walii. Wyniki sekcji zwłok 28-letniego Sali wskazywały, że argentyński piłkarz zmarł w wyniku ciężkich obrażeń głowy i tułowia. Ciała pilota nigdy nie odnaleziono.

Jednak śledztwo prowadzone przez AAIB (Brytyjskie Biuro Badania Wypadków Lotniczych) wykazało, że tuż przed katastrofą kokpit wypełnił się śmiercionośnym gazem – tlenkiem węgla, lub potocznie czadem.

AAIB poinformowało, że krew Sali miała COHb (karboksyhemoglobina – która tworzy się w krwinkach czerwonych w kontakcie z tlenkiem węgla) na poziomie 58%. Przy takim poziomie objawy obejmowałyby drgawki, utratę przytomności, a nawet zawał serca.

„Poziom COHb większy niż 50% u zdrowej osoby jest ogólnie uważany za potencjalnie śmiertelny”. Jest prawdopodobne, że David Ibbotson byłby również narażony na działanie tlenku węgla” – czytamy w oświadczeniu AAIB.

Samoloty z silnikiem tłokowym, takie jak Piper Malibu, którym leciał Sala wytwarzają wysoki poziom tlenku węgla. Gaz jest zwykle odprowadzany z samolotu przez układ wydechowy, ale słabe uszczelnienie lub wyciek do układu ogrzewania i wentylacji może spowodować jego przedostanie się do kabiny.

Samolot , którym podróżował Emiliano Sala

Staje się coraz bardziej prawdopodobne, że zatrucie tlenkiem węgla mogło doprowadzić do katastrofy samolotu, o którego stan bał się sam piłkarz już po starcie. Zanim samolot zniknął z radarów Emiliano Sala miał w rozmowie z przyjaciółmi na WhatsApp stwierdzić, że samolot zachowuje się tak jakby miał się zaraz rozpaść.

“Jestem teraz na pokładzie samolotu, który wydaje się rozpadać na kawałki. Lecę teraz do Cardiff, szaleństwo, a jutro zaczynamy. Będę jutro ćwiczyć z moim nowym zespołem” – powiedział Sala, a po chwili dodał – “Jeśli nie będziecie mieli więcej wiadomości ode mnie w ciągu półtorej godziny, muszą kogoś wysłać, żeby mnie znalazł. Boję się!”.

28-letni Emiliano Sala podpisał 20 stycznia kontrakt z występującym w Premier League Cardiff City. Był to rekordowy transfer dla walijskiego klubu, który za Argentyńczyka zapłacił 17 mln euro. 22 stycznia Sala miał wziąć udział w pierwszym treningu z nową drużyną. Zginął 21 stycznia 2019 roku.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here