Theresa May zyskała “prawnie wiążące zmiany” ws Brexitu. Czy to wystarczy, aby przekonać posłów?

0
365

Po rozmowach ostatniej szansy z UE w Strasburgu, Theresa May uzyskała prawnie wiążące zmiany do swojej umowy brexitowej, ale może to nie wystarczyć do przepchnięcia jej przez Parlament.

Po blisko 12-godzinnej misji ostatniej szansy w Strasburgu, premier Theresa May i przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ogłosili, że uzyskano dodatkowe, a co najważniejsze prawnie wiążące zmiany w sprawie kontrowersyjnego mechanizmu ochronnego na granicy irlandzkiej (backstop).

Ogłaszając swoje małe zwycięstwo Theresa May powiedziała: “Posłowie wyrazili się jasno, że konieczne są zmiany prawne w ramach mechanizmu ochronnego. Teraz nadszedł czas, by wspólnie poprzeć tę ulepszoną umowę brexitową i zrealizować instrukcje otrzymane od Brytyjczyków”.

“To, co udało się nam uzyskać mówi bardzo jasno, że backstop nie może trwać w nieskończoność. Nie może stać się trwałym, ale tylko tymczasowym rozwiązaniem”.

“Uzgodniony przez nas instrument prawny stanowi dodatek do umowy o wyjściu z UE i ma on taki sam status prawny jak sama umowa” – dodała Pani premier.

Teraz wszystko zależy od irlandzkiej Partii DUP, koalicjanta rządzącej partii Torysów, oraz zagorzałych zwolenników Brexitu wewnątrz Partii Konserwatywnej czyli ERG (European Research Group), którzy na razie podchodzą do zapewnień premier May z dystansem.

„Przeanalizujemy dokument linijka po linijce i sformujemy własny osąd, poparty odpowiednią poradą prawną” – czytamy w oświadczeniu DUP.

ERG z kolei stwierdziła, że jest to oczywiście krok we właściwym kierunku, ale czekają na reakcję ze strony DUP, oraz na dokładną analizę tekstu.

Jednak to co budzi największe obawy wśród posłów Partii Konserwatywnej to sformułowanie jakie pojawia się w propozycji rządowej ustawy. Widniej tam bowiem zapis o „prawnie wiążącym instrumencie”, który „zmniejsza ryzyko, że Wielka Brytania mogłaby być związana mechanizmem ochronnym w Irlandii Północnej na czas nieokreślony”.

Wielu deputowanych uważa, że dokument powinien wyeliminować takie ryzyko, a nie tylko je zmniejszyć, co stwarza z kolei ogromne ryzyko, że poprawiona umowa może mimo wszystko zostać odrzucona w dzisiejszym głosowaniu.

Decydująca będzie również opinia prokuratora generalnego Geoffreya Coxa, który przed styczniowym głosowaniem odrzucił podobne zapewnienia ze strony Brukseli jako niewystarczające.

Jeremy Corbyn zapowiedział już, że Partia Pracy zagłosuje przeciwko nowej umowie:

„Negocjacje pani premier nie powiodły się. Umowa z Komisją Europejską nie zawiera niczego, co zbliżałoby nas do zmian, które Theresa May obiecała temu parlamentowi, i przekonałoby jej posłów do zagłosowania [za umową]. Dlatego posłowie muszą odrzucić tę umowę” – stwierdził lider laburzystów.

Głosowanie nad “poprawioną” umową odbędzie się dziś wieczorem (wtorek 12 marca), a poprzedzi je debata w Izbie Gmin.