Theresa May ostrzega: Brexit wyślizguje nam się przez palce

0
589

Theresa May ostrzegła, że ​​Brexit może „prześlizgnąć nam się przez palce”, jeśli nie dojdzie do kompromisu z Partią Pracy Jeremy’ego Corbyna.

W oficjalnym oświadczeniu opublikowanym w sobotę wieczorem na stronie rządowej, które dotyczy rozmów jakie prowadzi strona rządowa z liderem opozycyjnej Partii Pracy Jeremym Corbynem, premier May ostrzega, że Wielka Brytania ryzykuje tym, że do Brexitu w ogóle nie dojdzie.

Pani premier zaznaczyła, że uporządkowany Brexit był jej celem odkąd objęła stanowisko premiera i zrobiła wszystko co w jej mocy, aby umowa została zatwierdzona przez Konserwatystów i DUP, które tworzą większość w Parlamencie.

Jednak w wyniku braku ich poparcia musiała zmienić taktykę i zwrócić się w stronę pozostałych partii w Izbie Gmin.

„Ponieważ Parlament wyraził się jasno, że zablokuje wyjście “bez umowy”, mamy teraz zdecydowany wybór: opuścić Unię Europejską z umową lub nie wyjść z niej wcale”.

„Moja odpowiedź na to jest jasna: musimy doprowadzić do Brexitu, i aby to zrobić, musimy zgodzić się na porozumienie. Jeśli nie udaje nam się uzyskać większości wśród posłów konserwatywnych i DUP, nie mamy innego wyjścia, jak zwrócić się do Izby Gmin.

“Im dłużej trwa ten proces, tym większe jest ryzyko, że Wielka Brytania nigdy nie wyjdzie [z UE]. Oznaczałoby to, że Brexit, za którym zagłosowali Brytyjczycy, może wyślizgnąć nam się przez palce. Nie dopuszczę do tego. Ważne jest, abyśmy zrealizowali to, za czym ludzie zagłosowali, i aby to zrobić, musimy zatwierdzić umowę”.

“W tym celu udam się w tym tygodniu do Brukseli, aby uzyskać krótkie przedłużenie art. 50. Moim zamiarem jest osiągnięcie porozumienia z moimi kolegami z UE, co oznacza, że ​​jeśli będziemy mogli uzgodnić umowę tutaj w domu, możemy opuścić UE w ciągu sześciu tygodni. Możemy następnie budować nowe relacje z naszymi najbliższymi sąsiadami, które uwolnią pełny potencjał Brexitu i zapewnią lepszą przyszłość, za którą głosowali Brytyjczycy” – zakończyła pani premier.

Wcześniej laburzyści zarzucili stronie rządowej, że nie wykazała w rozmowach chęci do kompromisu i realnych zmian w podejściu do Brexitu.

Downing Street zaprzeczyło podkreślając, że ​​podczas rozmów rząd przedstawił „poważne propozycje” i jest przygotowany do wprowadzenia zmian w deklaracji politycznej, oraz kontynuowania wysiłków, aby osiągnąć porozumienie.

Rząd ma już na to tylko kilka dni, w przeciwnym razie na szczycie unijnym w Brukseli, który został zwołany na 10 kwietnia, UE może zażądać długiego odroczenia Brexitu.

W piątek Donald Tusk zasugerował, że Wielka Brytania mogłaby otrzymać elastyczne odroczenie artykułu 50. na 12 miesięcy z możliwością wcześniejszego wyjścia, jeśli w tym czasie zatwierdzono by umowę dotyczącą wyjścia ze Wspólnoty w Izbie Gmin.

Zgodnie z tym planem Wielka Brytania mogłaby mieć nową ostateczną datę opuszczenia UE 31 marca 2020 r. Taki scenariusz muszą jeszcze zatwierdzić przywódcy wszystkich krajów UE.