Theresa May apeluje do posłów: “Możemy nigdy nie opuścić UE”

0
489
Theresa May w Grimsby | Foto: Number 10 / Flicker

W trakcie swojego przemówienia w Grimsby w Lincolnshire, Theresa May ostrzegła brytyjskich parlamentarzystów, że jeśli nie poprą jej umowy w zaplanowanym na wtorek głosowaniu, to “nikt nie wie co się stanie”.

Ostrzeżenie premier May, było skierowane głównie do tych posłów, którzy popierają Brexit. Podkreśliła, że w przypadku odrzucenia jej umowy “jedyną pewną rzeczą będzie niepewność” i doprowadzenie do “formy Brexitu, która nie będzie tym, na co ludzie głosowali”.

Przemówienie Theresy May

“W przyszłym tygodniu parlamentarzyści w Westminsterze staną przed poważnym wyborem: czy poprzeć umowę ws Brexitu, czy ją odrzucić. Poprzyjcie ją, a Wielka Brytania opuści Unię Europejską, odrzućcie, a nikt nie wie co się stanie”.

“Możemy nie opuścić UE przez wiele miesięcy, możemy wyjść bez zabezpieczeń przewidzianych w umowie, możemy nigdy nie opuścić UE” – stwierdziła pani premier.

Według niej wzrosły by również szanse na przeprowadzenie drugiego referendum, co może doprowadzić do całkowitego odwrócenia Brexitu, a nie wywiązanie się z Brexitu spowoduje “głębokie zniszczenie” wiary społeczeństwa w demokrację.

“Brytyjczycy już ruszyli do przodu, są gotowi na to, by załatwić tę sprawę. Łącząc się jako Parlament, możemy połączyć nasz kraj” – dodała.

Theresa May zaapelowała również do polityków w Brukseli, twierdząc, że to co Unia zrobi przez najbliższe dni “będzie miało duży wpływ na wynik głosowania”.

“Przez ostatnie dwa lata ciężko pracowaliśmy nad umową. Jest to kompleksowa umowa, która zapewnia uporządkowane wyjście z UE i która tworzy platformę dla ambitnych przyszłych relacji. Potrzebuje jeszcze tylko jednego impulsu, aby rozwiązać ostatnie konkretne obawy naszego parlamentu” – zakończyła pani premier.

Wystąpienie premier May skomentował lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn, który określił je jako “przejaw desperacji”. Zapowiedział również, że jego partia zagłosuje za odrzuceniem umowy.

Problem “backstopu”

Theresa May próbuje wynegocjować zmiany w umowie dotyczące mechanizmu ochronnego (backstop) na granicy irlandzkiej, który był przyczyną odrzucenia umowy prze Parlament w styczniu. Premier May zobowiązała się wówczas wynegocjować zmiany w zapisach umowy dające gwarancje, że mechanizm ochronny będzie tymczasowy. Niestety trwające wciąż negocjacje z Brukselą nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć w tej kwestii.

“Backstop” to swego rodzaju polisa ubezpieczeniowa mająca na celu uniknięcie twardej granicy pomiędzy Irlandią Północną a Republiką Irlandii. Jednak posłowie popierający Brexit obawiają się, że ​​może to pozostawić Wielką Brytanię w stałej unii celnej z UE i wezwali do wprowadzenia limitu czasowego, na co nie chce zgodzić się Bruksela.

Kluczowe głosowania

Głosowanie w sprawie umowy z UE jest zaplanowane na wtorek 12 marca. Jeśli powtórzy się scenariusz z zeszłego miesiąca i parlamentarzyści odrzucą umowę premier May, wówczas będą mogli zagłosować (13 marca), czy Wielka Brytania ma opuścić Unię Europejską bez umowy.

Jeśli Izba Gmin odrzuci Brexit bez umowy, co jest bardzo prawdopodobne, posłowie będą mogli (14 marca) zagłosować nad “krótkim i ograniczonym rozszerzeniem” Artykułu 50.

To opóźniłoby Brexit, ale Theresa May stwierdziła, że takie jednorazowe przedłużenie Artykułu 50 mogłoby trwać tylko do końca czerwca, a dla niej preferowanym scenariuszem jest opuszczenie UE na wynegocjowanych przez nią warunkach 29 marca. Jeśli odroczenie byłoby dłuższe, to Wielka Brytania musiałaby wziąć udział w wyborach do europarlamentu.