Polka z Manchesteru, która wyzywała operatorów pogotowia, skazana na więzienie

0
429

34-letnia Monika O., która zadzwoniła blisko 500 razy pod numer alarmowy 999 i wyzywała operatorów, spędzi 12 tygodni w więzieniu.

Mieszkająca w Manchesterze Polka wykonała blisko 500 połączeń pod numer alarmowy 999, za każdym razem wyzywając operatorów po tym, jak jej synek zmarł na Syndrom Nagłej Śmierci Łóżeczkowej.

Na nagraniach rozmów jakie przedstawiono w sądzie Monika O. krzyczała “Głupia Angielka, dlaczego mój syn umarł?”, oraz “Głupia angielska s**a”. W trakcie innego połączenia z numerem 999 powiedziała także, “Angielscy idioci, myślicie, że jesteście tacy ważni, p*******ć waszego Boga”.

Kobieta, która wykonała początkowo ponad 150 połączeń alarmowych w przeciągu mniej niż 2 tygodni, została ostatecznie zablokowana, a policja dała jej upomnienie.

Prokurator Tess Kenyon powiedziała podczas pierwszej rozprawy w kwietniu 2018 roku przed sądem w Manchesterze, że niestety nie powstrzymało to kobiety, która była coraz bardziej agresywna w stosunku do operatorów, a niektóre ataki miały charakter rasistowski.

Powiedziała także, że te ataki miały swoje podłoże w śmierci synka Moniki O., która po tym tragicznym przeżyciu zaczęła nadużywać alkoholu. Sąd skazał ją wówczas na wyrok więzienia w zawieszeniu, a jako czynnik łagodzący wskazano wówczas tragiczne przeżycia kobiety.

Nie powstrzymało jej to jednak i w okresie od września do listopada 2018 roku, kobieta wykonała 339 kolejnych połączeń z 999, które jak udowodniono kosztowały podatnika 1400 funtów.

W trakcie kolejnej rozprawy Monika O. wyjaśniała, że ​​zaczęła nadużywać alkoholu, gdy umarło jej dziecko i doznała  załamania nerwowego.

“Akceptuję fakt, że te połączenia miały miejsce. Nie pamiętam, ile razy dzwoniłam, ale przepraszam za to i więcej tego nie zrobię” – powiedziała kobieta.

5 lutego, przed sądem apelacyjnym w Manchesterze kobieta przyznała się do ciągłego korzystania z publicznej sieci komunikacyjnej w celu nękania i została skazana na karę 12 tygodni więzienia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here