Zgodnie z manifestem programowym konserwatystów około 900 tys dzieci z biednych rodzin straci prawo do darmowego posiłku.

Theresa May chce zakończyć program darmowych obiadów dla dzieci w szkołach typu Infant (dzieci w wieku 4-7) i zastąpić je darmowymi śniadaniami w szkołach junior (dzieci w wieku 8-12). Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na wsparcie szkolnictwa.

Jak wynika z danych opublikowanych przez The Observer całościowa liczba 900 tys., zawiera ponad 600 tys. dzieci, które są zdefiniowane jako pochodzące z “przeciętnej pracującej rodziny”. Kłóci się to z wypowiedziami Theresy May, która przedstawiała siebie jako obrończynię rodzin pracujących, ale ledwo wiążących koniec z końcem.

Teraz rodziny, którym obiecała pomoc będą musiały wydać rocznie 440 funtów więcej na każde dziecko. To da oszczędności dla państwa w wysokości 650 mln funtów rocznie. Torysi zarzekają się jednak, że dzieci z najbiedniejszych rodziny i tak dostaną darmowe obiady.

Co innego wskazuje analiza The Education Policy Institute, która pokazała, że około 100 tys dzieci, które żyją we względnym ubóstwie nie będzie już otrzymywać darmowych posiłków.

 

Źródło w obozie konserwatystów cytowane przez The Observer stwierdza:

– Nie uważamy za słuszne wydawanie cennych zasobów na posiłki szkolne, wspierając rodziców w dobrej sytuacji materialnej. Zamiast tego wolimy dać te pieniądze dyrektorom szkół, aby przeznaczyli je na edukację.

Laburzyści potępili działania konserwatystów i zapowiedzieli, że jeśli wygrają wybory to nie tylko nie zlikwidują darmowych obiadów w szkołach typu infant, ale przeznaczą miliard funtów na rozszerzenie programu na szkoły typu junior.

 

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here