Fiasko rozmów Theresy May z opozycją ws umowy brexitowej

0
444

Laburzyści oskarżyli stronę rządową o brak kompromisu i realnych zmian w podejściu do Brexitu, podczas rozmów w celu zakończenia impasu w Izbie Gmin.

Wygląda na to, że perspektywa krótkiego odroczenia Brexitu zaczyna być mało realna. Theresa May miała nadzieję na przełom w rozmowach z opozycja, co pozwoliłoby przepchnąć jej umowę przez Izbę Gmin. Postępy w negocjacjach dałyby jej kartę przetargową na szczycie unijnym 10 kwietnia. Przypomnijmy, że pani premier chce odroczenia Brexitu do 30 czerwca 2019 roku.

Niestety w oświadczeniu Partii Pracy, minister ds Brexitu w gabinecie cieni Sir Keir Starmer powiedział: „Jak dotąd rząd nie zaproponował żadnych zmian w umowie. W szczególności nie liczy się ze zmianami w rzeczywistym brzmieniu deklaracji politycznej”.

„To oczywiście rozczarowujące. Kompromis wymaga zmian. Chcemy, aby rozmowy były kontynuowane i napisaliśmy do strony rządowej odnośnie naszych warunków, ale potrzebujemy zmian, jeśli mamy pójść na kompromis” – stwierdził Starmer.

Downing Street zaprzecza i podkreśla, że ​​podczas rozmów rząd przedstawił „poważne propozycje” i jest przygotowany do wprowadzenia zmian w deklaracji politycznej, oraz kontynuowania wysiłków, aby osiągnąć porozumienie w trakcie weekendu.

Rząd ma już tylko kilka dni, aby wypracować jakiekolwiek porozumienie z opozycją, które pozwoliłoby zatwierdzić umowę Theresy May w Izbie Gmin. Jeśli tak się nie stanie, to na szczycie unijnym w Brukseli 10 kwietnia, UE może zażądać długiego odroczenia Brexitu.


Zobacz również: Brexit kosztuje już Wielką Brytanię 66 mld funtów

W piątek Donald Tusk zasugerował, że Wielka Brytania mogłaby otrzymać elastyczne odroczenie artykułu 50. na 12 miesięcy z możliwością wcześniejszego wyjścia, jeśli w tym czasie zatwierdzono by umowę dotyczącą wyjścia ze Wspólnoty w Izbie Gmin.

Zgodnie z tym planem Wielka Brytania mogłaby mieć nową ostateczną datę opuszczenia UE 31 marca 2020 r. Taki scenariusz muszą jeszcze zatwierdzić przywódcy wszystkich krajów UE.

Jeśli jednak któreś z państw członkowskich zawetuje przedłużenie artykułu 50, to Wielką Brytanię czeka twardy Brexit 12 kwietnia. Jedynym ratunkiem przed takim scenariuszem, byłoby wówczas wycofanie artykułu 50. i pozostanie w Unii Europejskiej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here