Donald Tusk: “Ciekawe jak wygląda miejsce w piekle dla tych, którzy chcieli Brexitu”

0
757

Na konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Irlandii, Donald Tusk podkreślił, że UE nie przygotuje nowej oferty w sprawie Brexitu, a obecna nie podlega renegocjacji.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk wywołał wściekłość wśród największych zwolenników Brexitu w związku ze swoją wypowiedzią na Tweeterze, którą powtórzył również podczas konferencji prasowej po spotkaniu z premierem Irlandii Leo Varadkarem.

“Zastanawiałem się, jak wygląda to szczególne miejsce w piekle, dla tych, którzy promowali Brexit, bez nawet szkicu planu, jak bezpiecznie go przeprowadzić” – powiedział Tusk na konferencji.

Wcześniej jednak wysłał wiadomość do Theresy May, mówiąc: “Dajcie nam gwarancję pokoju w Irlandii Północnej, a Wielka Brytania opuści UE jako zaufany przyjaciel”.

Powiedział również, że unijna “27-ka” nie przygotuje nowej oferty w sprawie Brexitu, a ta, która została już zawarta, nie podlega renegocjacji. Jeśli jednak Wielka Brytania znajdzie rozwiązanie lepsze od mechanizmu ochronnego (backstop) dla granicy irlandzkiej, to Unia chętnie je rozpatrzy.

“Mocno wierzę, że możliwe jest wspólne rozwiązanie i zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby je znaleźć”.

Donald Tusk wyraził także zaniepokojenie faktem, że przy pro-brexitowej polityce zarówno Theresy May jak i Jeremy’ego Corbyna, nikt nie reprezentuje zwolenników pozostania w UE w Parlamencie.

Na słowa Tuska zareagował między innymi Nigel Farage, który stwierdził, że po Brexicie Wielka Brytania będzie wolna od “aroganckich łobuzów” jak Tusk, a Brytyjczycy sami będą decydować o swoim kraju. “To brzmi dla mnie bardziej jak Niebo” – spuentował Farage.

Theresa May ma się spotkać z Donaldem Tuskiem w czwartek podczas swojej wizyty w Brukseli, gdzie będzie naciskać, by ponownie rozpocząć negocjacje w sprawie umowy rozwodowej, którą obie strony uzgodniły w listopadzie.

Spotka się także z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude Junckerem i negocjatorem ws Brexitu z ramienia UE Michelem Barnier.